Pierwsza powieść Pawła Huelle, „Weiser Dawidek”, wydana w 1987 roku, nie od razu stała się bestsellerem. Magazyn literacki „Twórczość”, w którym dotychczas publikował Huelle, odrzucił „Weisera Dawidka” w pierwszym podejściu. Osobą, która doceniła w pełni tę powieść, uznała ją za najlepszą książkę dziesięciolecia, był krakowski krytyk Jan Błoński. Po jego entuzjastycznej opinii czytelnicy i krytycy spojrzeli na „Weisera Dawidka” łaskawszym okiem. I zachwycili się. Zaczęto ją komplementować jako ”hipnotyczną, narkotyczną powieść”, „tajemniczą i urzekającą lekturę obowiązkową”, „arcydzieło”. Od dawna książki tej nie można dostać w księgarniach, choć była już raz wznawiana przez wydawnictwo Słowo/obraz/terytoria w twardej oprawie, z nastrojowymi zdjęciami Gdańska i okolic z lat pięćdziesiątych. Wciąż budzi emocje, wciąż zachwyca, wciąż pozostaje nierozwiązaną tajemnicą.
Ballada o arkadyjskich pejzażach dzieciństwa? Próba ocalenia kolorytu i klimatu prywatnej krainy Mitu? Zapewne tak, i to ballada niezwykle poetycka, nie wyrzekająca się lirycznej, nastrojowej nutki. Ale tej rodem z Güntera Grassa, równie sentymentalnej co drapieżnej, tyleż pięknej co ponurej. Baśń o autonomicznym i irracjonalnym świecie dzieciństwa, w jaki przedziera się raz po raz realizm i rygor dorosłości (…). Mądra to książka i przejmująca, subtelna w swoich psychologicznych, obyczajowych i społecznych niuansach, intrygująca w świadomych niedopowiedzeniach, za sprawą których dzieje się cała magia opisanej historii (…). Książka ta przede wszystkim zaskakuje i frapuje, narzuca nam niepospolitą grę, pełną napięcia i wyczekiwania, w której nie umiemy już odróżnić możliwego od niemożliwego, wiarygodnego od magicznego. Tak mistrzowskie omamienie czytelnika - dodajmy, że niejałowe, że umotywowane - wymagało nie lada talentu i inteligencji pisarskiej. Jednym słowem, powieść to wyrafinowana i bardzo oryginalna, daleka od wielu gotowych wzorów
Leszek Żuliński, "Literatura" 1988/2

Mapa serwisu: